2017/03/30

Jak niechciany CSS zabija internet (www)


Html i www zdychają. Spróbujcie zaznaczyć coś na stronie i dać w chromie inspect to zobaczycie co jest pod spodem.
Wiem, wiem kogo to obchodzi- wszyscy "normalsi" będą szczęśliwi wpalcowując co tam wpalcowują na swoje strony w facebooku. A Web developerzy będą się do końca świata dziwić czemóż ach czemóż roboty brak. I te durne klienty co to robią zdjęcia zamiast stron www.
Czemu mnie to rusza? Bo się łatwo złoszczę? to też ;-)
Ale to jest po prostu ta dziedzina z którą się stykam codzień. Bo tu się pracuje.
Często słyszę od ludziów że jak ja sobie mogę pozwolic na takie włóczenie i że też by chcieli. Pewnie mam bogatych rodziców. Nie wiem -nie znam ;-) ale sposób jest tak oczywisty i tak go wszyscy powtarzają że mógł umknąc uwadze. Moja/nasza firma działa(czasem działa ;-) w internecie. Tam szukam klientów i dostawców i tam realizuję transakcje. Czyli między innemi ecommerce. No i jak się czasem wścieknę na bęcwałów co to nic się nie da i srylion pln  za SEO strony to znowu mi się przypomina moje życiowe motto "jak chcesz żeby coś było zrobione dobrze zrób to sam". Robię i ...nie jest dobrze. Robię sam a mimo to się rozjeźdża. Miało być tak fajnie i elegancko a tu narobiło mi trzydzieści róznych wariacji czcionki i wyrównań.
Wywaliłem cholernego wordpressa w powietrze i te woocommerce to dla jakichś cierpiętników jest.  Wściekłem się i pomyślałem że zrobię landing pages sam z palca. Trochę pozapominałem. Dobra wezmę jakis prosty edytor żeby nie narobić byków w kodzie. Wszystko chce wstawiać divy i spany i nie chce dyskutować o tabelkach
Co to wogóle jest CSS? to jest rozcieranie nieczystości brudnym mopem po brudnej podłodze.
Zupełnie głupi i niepotrzebny pomysł który uniemożliwił demokratyzację internetu.

W czasach przed CSS jeżeli chciałem mieć większą czcionkę to wpisywałem jej wysokość albo jak dureń w sposób opisowy typu po prostu "font size= 14px" i gotowe kolor także samo.
I można to ustawić na pocżątku dokumentu a potem tylko deklarować malusieńkie literki jak chcemy coś ukryć albo kobyły 49px(pixeli) jak chcemy coś wywrzeszczeć. Tak samo możemy wpisać że czcionka mabyć arial i ma obowiązek taka być.
Jakiś nie umiejący korzystać z notepada debil wymyślił że jemu jest ciężko "zarządzać wyglądem"(to takie zarządzanie jak sprzątaczka wiadrem i mopem) i potrzebuje automatyzacji.
mamy więc zadeklarowane style(css to właśnie cascade style sheet-  a tak naprawdę cascade style shit) w arkuszu i możemy zamiast pisać czcionka 14px pogrubiona z powiększonymi przerwami wpisać czcionka typu nagłówek nr 4. bo potem rzekomo wystarczy w jednym arkuszu css zmienić parametry dla tego włąśnie nagłówka nr4 i się na milionie stron naszego serwisu zmieni samo.
Robiąc taki bajzel w wyglądzie serwisu że muł zwany dev'em lub w starych firmach Panem Informatykiem ma co robic przez całe tygodnie- ratując nas przed katastrofą.
Ale to nie jest najgorsze

Najgorsze są div i span czyli zastępstwo tabeli. Nikt tego nie ogarnia i zlecenia trwają latami przez te g...na.
Nowa metoda to robisz dokument jpg w Photoshopie 1170szerokość(allegro 1169 jak chcesz uniknąć paska przewijania u dołu strony)  wysokość ile wyjdzie z opisu potem ciachasz go na kawałki(żeby się ściągał po te 100-200Kb) i wrzucasz na stronkę 5-6 lub nawet 10 zdjęć jedno pod drugim.
I jeszcze masz responsywną stron kę która nie traci niczego na telefonie.
W ogóle debila który wymyślił wersje stron na mobilne ustrojstwa to bym za jego pusty worek po jajach powiesił. Do czego to się nadaje? po co komu jak telefony mają rozdzielczość 1920x1080?
Jako klient banku np nie używam dostępu z telefonu bo się holerna wersja komputerowa strony banku nie wczytuje a na tej mobilnej to korporacyjna bankowość nie działa- nie da się nawet przelewu wysłać.
Eh za moich czasów....
I tak to zdechnie bo okulary oferują pole widzenia odpowiadające ekranom 120cali - i taki będę miał ekran w telefonie to po cholerę mi debilna responsywność co? przygłupy. Do roli pseudofachowców to się zawsze cisną przygłupy. Braki w inteligencji nadrabiają poczuciem ważności.
Dzisiaj Ukochana Córka dała mi lekcję webmasterstwa. Bo jak mi coś nie wychodzi to się zapętlam i zaczynam wrzeć. Oraz wrzeszczeć oczywiście i głównie wrzeszczeć wulgaryzmy.
Ojciec ale ty durny jesteś daj mi, w dwie minuty i ci to zrobię.
Chciałem mieć ikony cech produktu na landing page'u. No wiecie takie ikony jak certyfikaty TUV czy Pure sinus czy co tam. Takie jak ma producent w opisach. I mi się te sk.... divy w css rozjeżdżają.
sposób Genialnej designerki?
otwieramy stronkę z której chcemy zerżnąć
PrntScrn
otwieramy Painta
Ctrl+V
docinamy do takiej wielkości jak chcemy mieć
zapisz jako: ikonkidlaojca.png
wyślij ojcu na pocztę śmiejąc się że jełop chciał walczyć z CSSem o wyrównanie pionowe i poziome w dwóch kolumnach (co jeszcze nie udało się nikomu w historii ludzkości)

ojciec se otwiera w Ps  i ma gotowe po 10min w stanie idealnym w potrzebnej rozdzielczości i jako jpg lub png

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz